Zosia wieczorem.
- Tatoooo. Opowiedz mi jak Ci ukradli plecak.
Opowiadam.
- I co zrobiłeś?
Opowiadam.
- A opowiedz mi, jak coś innego Ci się stało.
Opowiadam o siekierze w piszczeli.
- Opowiedz mi jeszcze, jak Ci się coś stało.
Opowiadam. O butelce w stopie.
- Jeszcze mi coś opowiedz.
- Ale po co mam Ci tyle opowiadać o tym, co mi się złego przytrafiło?
- No żebym ja nie zrobiła tego samego, Tatoooo!
(To przecież takie oczywiste…)