Wiosna była przed chwilą…

Byliśmy na weselu. Wiejskim. Było „tylko” 190 osób.
Dziewczyny elegancko ubrane, loki zakręcone przez fryzjerkę – były przeszczęśliwe. Gwiazdy.
Nasze szkraby (chyba muszę przestać tak o nich pisać :) poznawały rodzinę od strony Mamy. Przebój lata naszych pociech: Jacek.
Jacek ma ze 2 metry wzrostu i jest kuzynem naszych córek, co oczywiście musiało wywołać szał radości u Zosi i niezwykłą jackową popularność.