zosiek blog

Życie po porodzie ;)

Wpisy z okresu: 2.2011

Noc.
- Mamooo! Przytul mnie! – krzyczy z pokoju obok Werka.
Kasia idzie przytulić. „Grabini” siedzi wyprostowana w łóżku, tuli szmaciankę (musiała już wstać i ją gdzieś wygrzebać).
- Powiedz Tacie, żeby mi przyniósł wody. I podaj mi chusteczkę do oczu.

Zabiłem byka, cóż to był za byk!
Krew z niego sika kupa kupa sik!
 
Musiałem się chwilkę zastanowić…

Ferie!!!

Brak komentarzy

No i niby jak „ferie”, gdy w domu przedszkolaki?

Dziewczyny (te do lat 6-ciu) są u Dziadków G.
W niedzielę je zawieźliśmy. A wczoraj dojechał Mati z Arturem.

A ferie są, ale dla nas, w domu…
:)

Dla czysto blogowych celów odnotować trzeba, że choroba i pobyt Werki w domu przeciągnął się do końca poprzedniego tygodnia.
W trakcie rekonwalescencji Wery dołączyła zakatarzona Zosia.
U Werki zapalenie oskrzeli i katar przeniosły się na zapalenie ucha – dostała antybiotyk.

Zosia, gdy zostawialiśmy ją u Dziadków – nadal musiała być pilnowana w sprawie wydmuchiwania nosa.

W sobotę byliśmy na poddaszu w pewnej szkole…

Dziewczyny przygotowały malowanki dla kumpeli – masę czasu poświęciły (Zosia zwłaszcza).


  • RSS