zosiek blog

Życie po porodzie ;)

Wpisy z okresu: 4.2010

Siećkole

Brak komentarzy

- A wieś Tato, że dziś igę o siećkola? – zaszczebiotała rano Werka.
Faktycznie – Kasia wykupiła w znajdującym się obok fundacji przedszkolu „karnet” na kilka wejść (jak do klubu fitness :)
Przed wyjściem z auta pytam małą, czy się denerwuje (Zosia mówiła, że jest jej zimno). Nie – nie denerwuje się. Nie może się doczekać.
Dumna i poważna.
Jeszcze tylko pamiątkowa fotka przed drzwiami.. jeszcze jedna… i po pięciu godzina córka była mocno niezadowolona z pojawienia się mamy.
Opowiadała potem w domu o kolegach, malutkiej koleżance, co to jeszcze mniejsza od nie, o ciastkach z czekoladą, o rzeczach byłych i niebyłych.

Fajnie.

Brak słów. Z różnych powodów.

Dziewczyny doświadczają tygodnia bez Majkela.
Zosia pewnie będzie pamiętała. A Werka dowie się na lekcji historii.

Znaczy Wigilia.
Jak to w święta rodzinne – śniadanie u Dziadków Dzw., potem na obiad (i do końca poniedziałku) na wieś.
Na wsi: Mati i Jo. Ten pierwszy to kompan do zabawy, drugi „przytulanka” dla naszych pociech.

Lany Poniedziałek.
Plastikowe jajka – psikawki przygotowane.
Dziewczyny objaśnione w sprawie zwyczaju dot. polewania wodą: że z umiarem, że tylko rano, że fajnie i śmiesznie będzie.
Był zakaz kultywacji…


  • RSS