zosiek blog

Życie po porodzie ;)

Wpisy z okresu: 2.2009

(To o Werce)
- Kasiu, pozwolisz, zaraz ją zamorduję, bo nie wytrzymam?
- Nie bedziesz musiał, Kochanie. Właśnie sama zamierzałam to zrobić.

Wtorkowy ranek.
Z wolna budzi mnie kubek przyniesionej przez Kasię kawy.

Wpada Zosia. Siada mi na brzuchu. Spinam się.
- Tylko nie skacz mi proszę Zosiu po brzuchu! – proszę.
- Nie będę skakać, Tato. Aniołki nie pozwalają skakać po brzuchu.
(Rozluźniam się. Ale… coś mi nie pasuje – za gładko poszło.)
- Ale będę Ci naciskać rękami! – i z radością przenosi ciężar ciała na wparte we mnie ręce.
Znów ten błysk w oku….
;)


  • RSS