zosiek blog

Życie po porodzie ;)

Wpisy z okresu: 9.2008

Wydarzenia

1 komentarz

W niedzielę byliśmy na chrzcie Basi.
Kameralnie, z „prywatnym” księdzem, bez „tubylców”.

A dziś… z USA wraca Ciotka Monika.
Dziewczyny już czekają razem z Babcią Dzw.

Wrzesień

1 komentarz

Wrzesień to koniec lata. I wakacji.
A jak koniec, to i początek – roku szkolnego (przedszkolnego w tym wypadku).

Zosia powoli aklimatyzuje się w nowym przedszkolu.

Przedszkolu z mieszanymi wiekowo grupami, trzydziestką brzdący w grupie i 2 opiekunkami starającymi się nad „tym” zapanować.
Właściwie czy „starającymi się”? Wygląda, że nie bardzo.  Panie bardziej siedzą niż uczestniczą, bardziej krzyczą niż tłumaczą. Bardziej też chyba SĄ niż cokolwiek innego.

No brak zachwytu – po pierwszych miesiącach w niepublicznym przedszkolu mamy porównanie.

NIE MA PORÓWNANIA!!!

U Weroniki rosną zęby. Jednak nie hurtowo, jak zapowiadała pani pediatra w Kamieniu.
Niespiesznie – po dwie sztuki. Wyglądają jużdolne dwójki. To razem 8 sztuk!

Co jeszcze u Werki?
Śpiewa. Śpiewa często i melodyjnie, odtwarzając zasłyszaną melodię. Mniej-więcej – bez przesady – ale da się rozpoznać (bo przecież nie po słowach – tych nie rozumiemy ;)
„Giba” się. W rytm śpiewanych lub słyszanych melodii. Pociesznie to wygląda.
Ciągle i niezmiennie czaruje otoczenie. Jest rozbrajająca.

Szczoteczka

Brak komentarzy

Jak łatwiej jest z uczeniem młodszej córki!
Kasia kupiła szczoteczkę i pastę dla wszystkich czterech zębów Weroniki.

Weronika z radością pozwala sobie wyszczotkować kły. W końcu widzi to samo codziennie u Zosi.
 

W poniedziałek o ósmej rano Zosia wkroczyła do sali, w której spędzi pewnie kolejny rok.
Kolejny rok bycia przedszkolakiem.

- Zimno mi, tato – poskarżyła się. Była tak przejęta, że aż ją odrobinę trzęsło. :)

Jeszcze tylko przytuliła się i… poszła oglądać salę, poznawać nowych kolegów i koleżanki.
Dzielna dziewczyna – nie mogła się już doczekać.


  • RSS