Właściwie jego brak.
Zosia często się budzi i domaga cyca.
Mama studiuje książkę, która ma nam pomóc w nauczeniu małej spania od wieczora do rana – w jednym kawałku. Potem przyjdzie kolej na mnie – też czeka mnie lektura.
Ciekaw jestem efektów.

Dziś czwartek – więc kolejny raz, gdy zawozimy z małą mamę na komisję. Potem rundka – poczta (pani w okienku zaprasza mnie – jak jej się wydaje – poza kolejnością). Magiel – pościel czeka na nas już dwa tygodnie. Potem obiad. Szkrab wcina kukurydzianego chrupka, potem pomaga mi w zjedzeniu żurku (ziemniaki i marchewka) – wyraźny smak wyraźnie jej pasuje ;)